Andrzej Lepper i Talibowie w Klewkach

2015
06.24

Gdy Andrzej Lepper powiedział w Sejmie, że w Klewkach wylądowali Talibowie, wszyscy trzymali się ze śmiechu za brzuch. Ale…

Kilka lat później, okazało się, że na Mazurach (Klewki też są na Mazurach) znajdowały się tajne więzienie CIA, w których przesłuchiwanie byli … Talibowie?

Zastanawiam się, czy Andrzej Lepper mówił o tym samym? Czy miał świadomość, jak ważne informacje ujawnia?

Przewalutowanie kredytów we frankach albo w euro dalej jest opłacalne dla banków

2015
06.12

Nie rozumiem, dlaczego przewalutowanie kredytów walutowych, czyli zamiana ich z np. z franków na złotówki przyniesie bankom straty. Marek Belka stwierdził, że banków nie stać na takie przedsięwzięcie finansowe. Banki co najwyżej mniej zarobią. Ale zarobią dużo.

Jak się spłaca kredyt?

Rata kredytu wynosi:

rata=oprocentowanie + część pożyczki

Banki tak pomyślały, że przez blisko połowę okresu kredytu, spłaca się w większości oprocentowanie, czyli zysk banku. W tym czasie dług wobec banku maleje wolno. W miarę upływu czasu proporcje raty zmieniają się, i zaczynamy spłacać nasz dług – czyli część pożyczki.

Więc po pierwsze, do tej pory, banki już mają zyski z tytułu spłaty oprocentowania. Dług klienta dalej pozostaje.

Jeżeli zamienimy kredyt frankowy na złotówkowy, do dalszym ciągu bank pobiera oprocentowanie i część pożyczki.

Tajemnicą jest, dlaczego przy tym poniosą straty? Przecież banki udzielały i udzielają dalej kredytów w złotówkach.

W czasie jak franki były po 2-3 złote, inni klienci brali kredyty w złotówkach. Kredyty w złotówkach opłacają się bankom. Więc zamiana kredytów frankowych na złotówki też będzie się opłacać.

Przewalutowanie kredytów to tak, jak by wszyscy klienci wcześniej wzięli kredyt w złotówkach. A tamtym czasie banki udzielały takich kredytów w polskiej walucie. I im się opłaca. Więc dlaczego banków nie stać na przewalutowanie? Nie wiem.

Kurwaaaaaaaa ! ! ! ! ! ! ! ! ! !

2015
04.30
  1. ukradli moje pieniądze przeznaczone na moją emeryturę,
  2. podwyższyli podatek VAT na chwilę i tak już zostało,
  3. w dupie mają mobilizację obywateli i odrzucili od razu projekt ustawy, żeby dzieci poszły do szkoły w wieku 7 lat,
  4. zajebiście wysoki ZUS,
  5. skarbówka nachodzi firmy i je niszczy,
  6. w mojej przychodni nie ma już dermatologa,
  7. Policja nadużywa władzy,
  8. lepiej zarejestrować firmę w Anglii niż w Polsce
  9. teraz będę musiał pracować do 67 lat,
  10. nawet Straż Miejska może wejść do mojego domu bez nakazu i sprawdzić mój śmietnik,
  11. moi kumple wyjechali do Irlandii, i już nie wrócą

KURWAAAAAAAAAAAAA ! ! ! ! ! ! ! !

Kalisz może być pierwszy, a jest najstarszy. Nowe hasło dla Kalisza

2011
06.12

Kalisz pierwszy – to też najstarszy

Kalisz jest najstarszym miastem w Polsce. Przez to miasto Kalisz może tracić miliony złotych. I to z własnej winy…

Stary ale czy jary?

Kalisz reklamuje się jako „Najstarsze miasto w Polsce”. Hasło Kalisza jako najstarszego miasta w Polsce byłoby dobre, gdyby Kalisz żył z zabytków i turystów przybywających do Kalisza, żeby te zabytki podziwiać.

Niestety, zabytki Kalisza zostały zniszczone w trakcie Pierwszej Wojny Światowej. Turyści chcący zwiedzić najstarsze miasto w Polsce będą zwiedzeni. Tu nie ma dużo zabytków.

Konieczna jest zmiana koncepcji.

Hasło „Kalisz najstarsze miasto w Polsce” to hasło pozbawione dobrego przekazu reklamowego. Z punktu widzenia inwestora hasło to mówi tylko o wieku Kalisza. Nic więcej.

Zamiast tego Kalisz powinien zmienić hasło na „Kalisz pierwsze miasto w Polsce” lub „Kalisz pierwszy w Polsce„.

Bardzo duża zmiana.

„Kalisz pierwszy w Polsce” ma zdecydowanie szersze znaczenie od „Kalisza najstarszego miasta”. Pierwszy Kalisz to oczywiście najstarszy Kalisz.

Pierwszy Kalisz to również domyślnie odbierany jest przez inwestorów jako miasto pierwsze współcześnie. Pierwszy Kalisz może być interpretowany jako najnowocześniejsze miasto, najlepsze miasto, z najlepszymi drużynami sportowymi itp.

Pierwszy kontra najstarszy.

„Pierwszy” ma wiele pozytywnych skojarzeń: najlepszy, najnowocześniejszy, najlepszy dla mieszkańców i biznesu, najbardziej innowacyjny itp.

„Najstarszy” oprócz zabytków ma negatywne skojarzenia: chory, niepostępowy, zacofany itp.

Biznes to emocje.

Specjaliści od sprzedaży wiedzą, że najważniejsze są emocje. Później szuka się usprawiedliwienia dlaczego chcemy to kupić. Decyzja o zakupie zapadła już wcześniej. To emocje o tym zdecydowały, nie logika.

Gdzie inwestować?

Czy lepiej jest budować biznes w Kaliszu jako najstarszym mieście w Polsce, czy też w Kaliszu jako Pierwszym mieście w Polsce?

Lepiej inwestować w najlepszym miejscu w Polsce, a więc w „Kaliszu – pierwszym mieście w Polsce”.

Wydaje się, że hasło wymyślone przez zwykłego obywatela jest dużo lepsze od hasła, którym Kalisz reklamuje się obecnie. Każdy chce być pierwszym, ale nie każdy chce być najstarszy.